Grupa czerwona

W każdy poranek  czerwona sala,
w uśmiech i radość dzieci przybrana.
Muzyką, tańcem, wierszem rozbrzmiewa,
Piękne piosenki „Czerwona” śpiewa.
Odkryje tutaj swoje zdolności,
czas więc jej mija w wielkiej radości.

Wychowawczyni grupy: Monika Truskawa

 

Oj będzie, będzie…

21.03 – Pierwszy dzień wiosny

Zamierzenia grupy w miesiącu marcu:

ZWIERZĘTA DŻUNGLI I SAWANNY

ZWIERZĘTA NASZYCH PÓL I LASÓW

MARCOWA POGODA

WIOSENNE PRZEBUDZENIE

PRZEWIDYWANE OSIĄGNIĘCIA DZIECI

Dziecko:

  •  zachęcanie do uważnego słuchania opowiadania,
     zapoznanie z wybranymi zwierzętami egzotycznymi żyjącymi w dżungli lub na sawannie,
     rozwijanie spostrzegawczości wzrokowej,
     rozwijanie sprawności manualnej,
     poznanie nowej piosenki,
     rozwijanie umiejętności swobodnego poruszania się w przestrzeni,
     poszerzanie wiadomości na temat wybranych owoców egzotycznych,
     poznawanie właściwości bananów i fig, w tym walorów smakowych,
     rozwijanie umiejętności matematycznych,
     rozwijanie spostrzegawczości i percepcji słuchowej,
     rozwijanie sprawności fizycznej,
     rozpoznawanie i wyrażanie emocji,
     rozwijanie myślenia przyczynowo-skutkowego,
     rozwijanie spostrzegawczości wzrokowej i pamięci,
     rozwijanie sprawności manualnej i orientacji przestrzennej,

WIERSZ

„ZOO”

Miś
Proszę państwa, oto miś.
Miś jest bardzo grzeczny dziś,
Chętnie państwu łapę poda.
Nie chce podać? A to szkoda.

Lew
Lew ma, wiadomo, pazur lwi,
Lew sobie z wszystkich wrogów drwi.
Bo jak lew tylko ryknie,
To wróg natychmiast zniknie.

Żyrafa
Żyrafa tym głównie żyje,
Że w górę wyciąga szyję.
A ja zazdroszczę żyrafie,
Ja nie potrafię.

Krokodyl
Skąd ty jesteś, krokodylu?
Ja? Znad Nilu.
Wypuść mnie na kilka chwil,
To zawiozę cię nad Nil.

Małpy

Małpy skaczą niedościgle,
Małpy robią małpie figle,
Niech pan spojrzy na pawiana:
Co za małpa, proszę pana!

PIOSENKA

„Wiosna”

Wiosna ach to ty…….
Dzisiaj rano niespodzianie zapukala do mych drzwi
Wczesniej niz oczekiwalem przyszly te cieplejsze dni
Zdjalem z niej zmokniete palto, posadzilem vis a vis
Zapachnialo, zajasnialo wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty x4
Dni mijaly coraz dluzsze, coraz cieplej bylo u mnie
Coraz lzejsze miala suknie, lekko plynal wiosny strumien
Wreszcie nocy raz czerwcowej zobaczylem ja jak spi
Bez niczego. Zrozumialem lato, ech ze ty
Lato, lato, lato, ech ze ty
Lato, lato, lato, ech ze ty x4
Od goraca twych plomieni zaplonely liscie drzew
Od zieleni do czerwieni krazyl lata senny lew
Mala chmurka nad jej czolem, mala lezka slony smak
Pociemnialo, poszarzalo-jesien jak to tak
Jesien, jesien jak to tak
Jesien, jesien, jesien jak to tak x4
Biale wiatry juz zawialy, wiosny, lata wszystkie znaki
Po niej tylko pozostaly przymarzniete dwa lezaki
Stoje w oknie, wypatruje nagle dzwonek u mych drzwi
Zima, zima wchodzze szybciej, ogrzej sie na pare chwil
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty …